Posted by
admin,
Published on
02 marzec 2010
Tyle się dziś dzieło, że nie wiem od czego zacząć…
To zacznę od rana
Poszłam do szkoły. Może inaczej: naprawdę bardzo bardzo chciałam iść do szkoły… Ale mnie nie wpuścili ;/ Bo nie miałam butów na zmianę ;/ Ewentualnie mogłam kupić za 1zł kapcie foliowe jak w szpitalu… Już na prawdę odwala tej dyrekcji ;/ Może chcą ze szkoły szpital zrobić?? Albo warunki szpitalne?? No, klasy na korytarzach już były… Ale taka sterylność jest nierealna!! No, sorry, ale niektórzy buty na zmianę bardziej brudne niż te, w których ja przychodzę do szkoły… Poza tym woźna i tak nie sprząta. A ja szkole nie dam na sobie zarabiać! Ja tam mam się uczyć a nie płacić za jakieś kapcie szpitalne… No i nie poszłam do szkoły tylko gdzie indziej. Bo zanim bym wróciła do domu po te głupie kapcie i z powrotem do szkoły to bym dotarła w połowie 3 lekcji.
Później byłam na castingu do pewnego filmu z B, K i P których serdecznie pozdrawiam
Bez Was byłoby nudno, zawieszająco i demotywująco w ogóle
Akcje były niezłe. Na początek kazali się wpisać wszystkim na jakąś listę. Ja byłam 103 i dalej kolejno do 106
Najpierw wpuścili dzieci. Wszystkich było z 200 chyba, a na pewno 150. Później okazało się, że żadna lista nie potrzebna i poprostu kto sie dopchnie pierwszy ten lepsiejszy
no to czekaliśmy sobie spokojnie. Aż w końcu wyszedł gość z jury i chciał rozdawać kartki żeby wypełnić imię, nazwisko itp. Ktoś tam krzyczał żeby podać te kartki to poda dalej
Baby niektóre (i nie tylko
) kłóciły się, przepychały… Obserwując niektórych to miałam wrażenie, że się zaczną bić za chwilę
My na szczęście dopchaliśmy się blisko. Brali nas tam po 10 osób. Ja się zmieściłam w 2 dziesiątce
Miałam numerek 233
Zrobili mi 2 zdjęcia( twarzy i sylwetki całej), ładnie się uśmiechnęłam… No i teraz czekam
W ciągu 2 tygodni mają dać znać
Mówiąc szczerze wątpię żebym się dostała
Poszukiwali (z tego co słyszałam) statystów grających Żydów uciekających z getta. No a ja na Żydówkę to nie bardzo… Bardziej na Aryjkę
Ale spróbować zawsze można
Ogólnie fajne przeżycie ale strasznie męczące.
Pozdrawiam,
Wasza Maddoushca :*
Posted by
admin,
Published on
26 luty 2010
Posted by
admin,
Published on
21 luty 2010
Jak się wali to na całego i po całości… Eh… Więcej negatywów ten tydzień przyniósł niż pozytywów, ale co tam… Jutro zaczyna się kolejny i aż się go boję
Każdy ma problemy, jedni mniejsze, inni większe, wiem. Ale nawet jeśli są to błahostki, a nazbiera się ich baaaaardzo dużo przez tydzień to można się załamać. Ja życia nie znam, więc pewnie moje problemy to jest nic, no ale, jednak mi dokuczają… Wiem też, że nie powinno się wracać do przeszłości, ale są momenty, gdy czuję się jak 10-letnia dziewczynka, która nic nie może poradzić i w rezultacie czuje się winna temu wszystkiemu, co spotyka bliskie jej osoby. Wydawałoby się, że taka silna osobowość, jaką ja posiadam i ten uśmiech na twarzy co by się nie stało świadczy tylko i wyłącznie o ignorancji, o nieczułości na cudze potrzeby, cudze kłopoty, problemy. Heh
Czasem nie wiem czy ja jestem taką dobrą aktorką, czy ludzie są tak ślepi, że nie widzą pewnych rzeczy… Jeżeli ktoś jest wiecznym optymistą to nie znaczy, że ma gdzieś wszystko inne i wszystkich innych, ale może po prostu stara się cieszyć z byle czego, bo wokół tyle złego, że gdyby się o niczym innym nie myślało tylko o tym, że źle, to by w końcu człowiek wziął nóż i się pociął… Tacy ludzie są najczęściej postrzegani jako zdziecinniali ignoranci. Bo ile można chodzić z uśmiechem na twarzy? Heh
Każdy ma złe dni. Ale jeśli tego zła się rzeczywiście skumuluje bardzo dużo, to nawet taki człowiek się załamuje. Tylko chodzi jak ten debil z uśmiechem na twarzy, bo on najlepiej maskuje świeczki w oczach i ślady po nieprzespanej nocy. I wszystko tylko po to, żeby inni się nie przejmowali, bo mają tyle problemów, to po co ja mam dolewać oliwy do ognia… Tak, jestem silna, silniejsza niż by się mogło wydawać. Bo potrafię iść ulicą z uśmiechem na ustach, łzami w oczach i pocieszać wszystkich, że będzie ok, choć sama w to nie wierzę czasem. Więc zanim kogoś ocenicie to najpierw poznajcie co myśli, co czuje. To tyle moich refleksji.
Pozdrawiam,
Wasza Maddoushca :*
Posted by
admin,
Published on
14 luty 2010
Posted by
admin,
Published on
01 luty 2010
Taki banalny temat, ale komuś należy się porządny op….al ;/ Co to w ogóle ma być?? Zdjęcia czy takie coś co się cyka aparatem?? ;/ Specjalnie zaprosiliśmy nauczyciela, który UCZY nas grafiki komputerowej i jak robić zdjęcia żeby ktoś zrobił to profesjonalnie… A tu się okazuje, że lepiej by to zrobił amator… Jak się czegoś podejmuje to trzeba się starać zrobić jak najlepiej to, co się podejmuje zrobić… Ja rozumiem, że nauczyciel też człowiek, i w dodatku Polak, (który, wiadomo, nie kaktus, pić musi) ale bez przesady… Poprosiliśmy żeby robiono nam zdjęcia, a trzeba było “fotografa” prosić o zdjęcie ;/ A te wychodziły nie dość, że nie ostre to w ogóle byle jakie. Żadne nie nadaje się do wywołania, a co dopiero do innych celów ;/ Amator zrobiłby to lepiej… A zdjęcie grupowe to już w ogóle porażka i czysta amatorszczyzna… Kto ustawia ponad dwadzieścia osób w rogu między stołami?? Ale oczywiście dzieci i ryby głosu nie mają, nauczyciel zawsze ma rację… I teraz pojawia się pytanie, czemu ktoś taki uczy innych robienia zdjęć, a sam nie potrafi zrobić tego, czego uczy?? To nawet jakieś dziecko z gimnazjum można było wziąć i lepsze zdjęcia by zrobiło;/ Po prostu szkoda słów;/
Pozdrawiam
Wasza Maddoushca :*
Posted by
admin,
Published on
26 styczeń 2010
Posted by
admin,
Published on
22 styczeń 2010
Posted by
admin,
Published on
21 styczeń 2010
Studniówka… Tyle emocji…Zazwyczaj pierwsza i ostatnia
A później są krzywe spojrzenia na korytarzu, bo chłopak tej brunetki z IIIc nawet nie spojrzał na szkolną piękność,a samozwańcze królowe parkietu nie tańczą lepiej od tej szarej myszki z IIId
(dla wtajemniczonych;))
Na mojej nawet nie było tak źle, choć znajdzie się parę minusów… Ale zacznę od plusów
Po pierwsze: osoba towarzysząca. Aż mnie zaskoczył swoim zainteresowaniem i troską o to, żeby dobrze wyglądać i żebym się dobrze bawiła. Po drugie ekipa: sympatyczni ludzie, z którymi można było pogadać, pośmiać się i potańczyć. Po trzecie: Aga i Bogusia, które pomogły mi wyglądać jak człowiek na tej imprezie
A tak to same -,- i -…
DJ po prostu poracha… Muzykę puszczał taką, że chyba moi rodzice się przy takiej bawili na swojej studniówce albo całkiem bez gustu… Wykazał się paroma dość nowymi piosenkami i tym, że włączył parę fajnych kawałków z telefonu Przemka… ;/ Jedzenia też mało jak za takie pieniądze i nawet nie było obiecanego w menu tortu ;/ Polonez też średnio… Poślizgnęłam się nawet trochę, bo podłoga śliska była ;/ A czerwonej róży którą dostałam przy polonezie więcej nie widziałam ;/ Fotograf też lipa ;/ Zdjęcia wyłącznie na życzenie robił ;/ Szkoda, bo mogłoby być ich więcej. Grupowe też lipa, bo w kąt koło stołu poszliśmy zamiast na salę ;/ Eh… Ale i tak nie żałuję
Nie z tą osobą
Bawiłam się naprawdę świetnie mimo tylu niedociągnięć
Dzięki :* H is my number 1!!! Czekam na kolejną imprezę
Na pewno będzie lepiej zorganizowana, choć 100dniówkę też będę miło wspominać
Pozdrawiam,
Wasza Maddoushca :*
PS.:Nożyczki!!
Posted by
admin,
Published on
12 styczeń 2010
Za ostatni konkurs to należą się Wam szczególne podziękowania
Jesteście świetni wszyscy
mimo mojego chorego gardła bardzo dobrze nam poszło
2 miejsce w duecie z Emilką, 3 z zespołem i 4 solo… Heh
nie ma to jak angina ropna
do południa nic nie mówiłam, a o 17 musiałam śpiewać
ale gdyby nie my wszyscy nie byłoby tak dobrze… Szczególnie dziękuję chłopakom-Emilowi i Adamowi-bo gdyby nie poświęcili swojego czasu to nasza oprawa muzyczna poprzestałaby na podkładzie z keybordu
no i oczywiście Bogusia
Gdyby nie ona to byłyby tylko 2 głosy, a tak to były 3 i jeszcze inne dziwne rzeczy
A reszta ekipy(Faustyna, Daria(nie jestem pewna jak masz na imię
wybacz…), Bogusia, Emilka, Iza, Zbyszek, Ania, Marta, Sylwia,Paulina)po prostu świetnie
oby tak dalej
i coraz wyżej
i więcej wiary w siebie, bo świetnie śpiewacie
tylko musimy się dograć lepiej i na pewno będzie widać postępy na kolejnych konkursach
Jeszcze raz dziękuję Wam bardzo
A kiedy idziemy uczcić sukces? Są jakieś propozycje??
Pozdrawiam Wasza Maddoushca :*
Posted by
admin,
Published on
05 styczeń 2010
Heh… Ciekawe jak wyjdzie ten polonez… Miała być dziś próba, a zostały tylko 4 osoby ;/ lipa trochę… Ale 100dniówka jest tylko jedna i wypadałoby się przyłożyć do tego poloneza, bo samo się nie zrobi… Wszyscy marzymy, żeby to był taki wyjątkowy dzień, a jak zaczniemy go od lipy konkretnej to nie będzie już taki piękny tylko zawstydzający… To jest łatwe, ale trzeba się zgrać… bo równie dobrze moglibyśmy zacząć się uczyć go na 2 dni przed 100dniówką i wyszłaby taka sama lipa… Eh… Nio nic… Sobie nie mam nic do zarzucenia, bo się zaofiarowałam, że będę tańczyć i byłam dzisiaj na tej próbie:D Ale 2 pary to trochę za mało… Niestety to nie zależy ode mnie, bo siłą nikogo ciągnąć nie zamierzam… Ale jeśli chcemy żeby to fajnie wyszło to trzeba się nad tym poważnie zastanowić, bo jak tak mamy sobie olewać to trzeba zadać pytanie czy jest w ogóle sens z tym wyskakiwać… ;/ Oj, jaja są… A podobno do Liceum to chodzą rozsądni, dorośli ludzie…
Pozdrawiam
Wasza Maddoushca :*