“Don’t make me sad, don’t make me crySometimes love is not enough when the road gets toughI don’t know why…Keep making me laugh,Let’s go get highThe road is long, we carry onTry to have fun in the meantime”
To tekst mojej kolejnej ulubionej piosenki, ale nie tylko dlatego go tutaj zamieściłam. [...]
- 18 styczeń 2012 o godz. 21:08
- Moje :)
Jeden wolny dzień, pierwszy który mogłabym trochę “poczuć” i przede wszystkim poświęcić na to, by się odchamić, pobyć w miłym towarzystwie i pojechać poza Piotrków. Opcje były dwie- sama albo z kimś. Romeo pracuje, sama nie mam ochoty- ale od czego są przyjaciółki? Żeby wszystkim było wesoło wykorzystałyśmy [...]
- 6 styczeń 2012 o godz. 22:18
- Moje :)
Jak tam po Sylwestrze? Zdrówko dopisuje? Główka nie boli? Rączki całe? Kurtki nikt nie spalił? Mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku. Ja dzisiaj byłam “zdechlak” jak to pięknie ujęła koleżanka w pracy Kompletnie nie do życia, nie do myślenia, nie do pogadania. Cóż, miałam za sobą [...]
- 2 styczeń 2012 o godz. 22:31
- Moje :)
Mmmm… 7:30… Słyszę budzik… Pierwsza myśl: to już? Druga myśl: pogoda. Wychylam głowę najdalej jak mogę i nic nie widzę. Przecieram oczy, a tu mgła. Mlecznobiała jak… mleko. Trzecia myśl: gdyby mi się chciało tak, jak mi się nie chce…
Idą święta, a wraz z nimi nadchodzą masy inteligentnych inaczej klientów… [...]
- 17 grudzień 2011 o godz. 00:13
- Moje :)
Na studiach może być fajnie. Na wykłady, bardziej lub mniej, tłumnie przybywają osobniki z różnych kategorii Żakowskich. Zetknęłam się z kilkoma grupami dziś i pomyślałam, że warto je tu opisać. Ninja- wszyscy słyszeli, mało kto widział; Zombie- jestem, ale tylko ciałem; Figo- fago- ja wiem, ale nie powiem; Macho- Ty [...]
Straciłam wczoraj resztki jakiejkolwiek wiary w ludzi. Nie daje mi to spokoju do tego stopnia, że nie mogę spać.
Mamy chore społeczeństwo, chorych ludzi dookoła, którzy niczym zombie w świńskim truchcie przed siebie, bezmyślnie tratują resztki jakiejkolwiek godności. Własnej. Po kie licho robią sobie nadprogramowo dzieci, skoro później zamiast je wychowywać, [...]
Ufff… Nareszcie w domu, a przede wszystkim- na reszcie bez butów. Zachciało się kozaków na obcasie…
Ale do rzeczy. Byłam dzisiaj w jednej ze stołecznych szkół wyższych. Warunki pozostawiały wieeele do życzenia, ale taki chyba urok Polskich szkół. Wszystkich, bez wyjątku. Najgorzej wyglądał bufet- tam to bym nie zjadła… [...]
- 5 listopad 2011 o godz. 22:57
- Moje :)
Co tu się dużo rozpisywać- było super! Na takim weselu jeszcze nie byłam i chyba nie będę Co prawda na ślubie byłam stremowana, podeszłam do księdza, do komunii trochę za wcześnie, ale to nic Zespół grał pięknie, wszyscy wzruszeni, bo tego się nie spodziewali. Kratce przed [...]
- 24 październik 2011 o godz. 22:18
- Moje :)
Wyszłam dzisiaj trochę wcześniej z pracy. Myślałam, że się odprężę trochę, a tu nic z tego. Miałam tyle rzeczy do zrobienia, ale już mi się odechciało. Po 1: boli mnie dziąsło. Wracałam do domu z nadzieją, że znajdę maść i przestanie. Maść znalazłam, ale z terminem do 07.2011… No szlag [...]
- 14 październik 2011 o godz. 21:11
- Moje :)
Spotkałam się z koleżanką, poszłyśmy na pizzę, pogadałyśmy. Tradycyjnie-dużo gestykulowałam. Ludzie w pizzerii dziwnie na mnie patrzyli, jak wychodziłam, ale nie ważne. Kiedy ja się ostatnio interesowałam tym, jak ludzie na mnie patrzą, albo co o mnie mówią? Nigdy. Idziemy sobie “długą ulicą”- ja się dalej trzepę, piszczę coś do [...]
- 13 październik 2011 o godz. 19:04
- Moje :)